Moje dziecko mnie nie słucha i żyje swoim życiem

Mając w domu nastolatka wiemy doskonale, że życie z nim nie należy do najłatwiejszych. Aby nie popadać z nim w większe konflikty, wyręczasz go we wszystkich obowiązkach. Po pewnym czasie uświadamiamy sobie jednak, że nasze dziecko nic nie robi, nie ma do nas szacunku, kieruje się swoimi zasadami. Stajemy się bezsilni, dla naszego dziecka jesteśmy jedynie ciężarem, które musi znosić wracając do domu. A Ty? Ty robisz wszystko w domu, pracujesz, utrzymujesz go i w zamian nie otrzymujesz nic. Dla niego, bowiem jesteś nikim. Siadasz, załamujesz ręce i zastanawiasz się, gdzie w tym wszystkim popełniłaś błąd. Przecież robiłaś wszystko. I w tym momencie dochodzimy do sedna sprawy. Bez względu na to czy w domu masz dziecko czy też już wyrośniętego i rozkapryszonego nastolatka musisz wiedzieć, że nie jesteś dziecka służącą. Dziecko musi mieć zarówno prawa i obowiązki i nie tylko w szkole, ale także w domu. Podstawową wadą jest wyręczanie dziecka we wszystkim. Owszem wiemy, że chcesz dla niego jak najlepiej. Uważasz, że ma trudny wiek, zły okres, zbyt wiele nauki w szkole. Prawda jest jednak taka, że takim zachowaniem nie ułatwiasz mu startu w dorosłe życie. Mimo iż do samodzielności i wyprowadzki jeszcze wiele lat upłynie, musisz wiedzieć, że od małego należy dziecko do tego przygotowywać. Dziecko musi mieć jasno określone zasady. Musi znać swoje miejsce i wiedzieć, co mu wolno, a czego nie. Im szybciej te zasady pozna tym lepiej. Dla Ciebie. Dla niego.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.