Nie da się nikogo wyposażyć w koło ratunkowe, trzeba nauczyć się pływać

Dorastanie dzieci wiąże się z tym, ze niekiedy rodzice pragną wyposażyć je nie tyle w umiejętności radzenia sobie w życiu, ale w koła ratunkowe, które pozwolą utrzymać się na powierzchni. Niejednokrotnie to oni stają się takimi kołami. Jednakże dorastanie dzieci nie powinno polegać na tym, ze pragniemy, aby uniknęły sytuacji stresujących i na chronieniu ich przed niebezpieczeństwami. Człowiek dorosły, zwłaszcza rodzic powinien skupić się na tym, aby być oparciem dla dorastających dzieci i kierować nimi w określony sposób oraz pomagać w problemach, które z czasem powinny nauczyć się rozwiązywać same. Jeżeli ktoś wychowuje dziecko w taki sposób, ze zabezpiecza je przed wszystkim, to w rzeczywistości wyrządza mu wielką krzywdę. W dorosłym życiu nie będzie przy nim zawsze i jeżeli nie nauczy się radzić sobie z trudnościami to w konsekwencji utonie. Dorosłość jest objęta niestety samodzielnością. Nikt nikogo nie trzyma cały czas za rączkę i prowadzi. Jeżeli pragnie się tego, aby dziecko odnosiło sukcesy, trzeba je najpierw nauczyć radzenia sobie z trudnościami oraz porażkami, które spotykają każdego w życiu. Rodzic nie może być kołem ratunkowym, a raczej kimś, kto pokaże jak sobie dać radę. Należy pamiętać o tym, ze nikt nie może być przy dziecku do końca jego życia, które tamten będzie musiał w końcu przeżyć sam.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.